środa, 12 czerwca 2013

Sentymenty

Jest już późno, a ja nie mogę spać, ostatnio to u mnie dość częste zjawisko. Bezsenność. Najgorsza z możliwych opcji. Dokucza właśnie wtedy kiedy najbardziej nam zależy aby być wyspanym i wypoczętym. No cóż... Wieczór to u mnie nasilona pora romantyzmu i sentymentalizmu,a  przeglądając zdjęcia swoich stylizacji właśnie zdałam sobie sprawę, że miłość do obcasów i kobiecych fatałaszków wybuchła dość niespodziewanie i baaaardzo dawno. Moja mama często z błyskiem w oku wspomina o mnie jako o dziecku kochającym modę. Kiedy przy całej rodzinie opowiada jak to mała Roksanka z uporem maniaka zakładała o wiele za duże szpilki i malowała paznokcie (oczywiście na czerwono) na moją buzie wpełza ogromny rumieniec wywołany zakłopotaniem. Ale oczywiście to nie koniec, najzabawniejsza historia wcale nie wiąże się z modą... chwilowo zapragnęłam być fryzjerką i najpierw zaczęłam eksperymentować na lalkach Barbie, które (o dziwo!) nie protestowały :D Z biegiem czasu przyszła kolej na kolejne ofiary. I tak pod moimi nożyczkami znalazły się wszelkie koleżanki, kuzynki i w końcu kiedy nie było już kogo obcinać (a raczej kogo szpecić) postanowiłam wypróbować swoich umiejętności na sobie. Efekt był porażający! Króciutka grzywka zdecydowanie nie była dla mnie. Na szczęście włosy odrosły, a ja mam się teraz z czego śmiać. Niestety po tym incydencie nie ufam nikomu w kwestii włosów. Ale postanowiłam sobie, że koniecznie muszę coś zrobić ze swoją czupryną, bo już mi się znudziły długie proste włosy, czas na zmianyyyyy ;)
Mam nadzieję, że moje plany nie spalą na panewce i w końcu coś ze sobą zrobię ;)

Stylizacja którą Wam prezentuję świetnie nadaje się na wszelkiego rodzaju okazje takie jak wesele, komunie, chrzciny etc. Beżowy i biały to kolory 'bezpieczne', które sprawdzą się w każdej sytuacji. Są uniwersalne i ponadczasowe. Nie chciałam za bardzo przesadzać z dodatkami, ponieważ baskinka sama w sobie jest 'strojna' dlatego ograniczyłam biżuterię do kolczyków i pierścionka. Naszyjnik przytłaczałby resztę i wyglądałabym jak choinka, a własnie tego chciałam uniknąć.
No i oczywiście paznokcie pomalowane na czerwono, ale z tego to chyba już nigdy nie wyrosnę :)









Miłego czytania!
Ro.

piątek, 17 maja 2013

Czujecie miętę do mięty?

Świat oszalał na punkcie mięty. I ja też czuję miętę.. do mięty! Ten kolor świetnie czuje się w towarzystwie czerni i bieli,  a także w połączeniu z wszelkimi odcieniami beżu. Ten dawno już zapomniany kolor robił oszałamiającą karierę w poprzednim sezonie wiosna/lato 2012 i jak widać w tym roku nadal nie mamy go dość. Dodam więcej, pojawia się częściej i praktycznie jest wszędzie, zaczynając od ubrań i kończąc na akcesoriach wszelkiej maści ;)

A skoro mówimy już o miłości to moje serce zaczęło szybciej bić kiedy tylko zobaczyłam tę koszulę. Upolowałam ją w sh i gdybym mogła nosiłabym ją wszędzie! Tym razem moja koszula polubiła się z bandażową spódnicą i szpilkami w tym samym kolorze. Aby nie było zbyt nudno dorzuciłam białą kopertówkę ;)
Zapraszam do oglądania!









Koszula - sh
Spódnica - H&M
    Kopertówka - szafa mamy
Szpilki - no name

A Wy? Czujecie miętę do mięty?

Ro.

sobota, 4 maja 2013

Trzymaj Fashion - trzymam?

Jak zwykle wszystko "na ostatnią chwilę" - to stwierdzenie towarzyszy wszystkim młodym ludziom w codziennym życiu i jak się pewnie domyślacie mi też. Allegro organizuje konkurs "Trzymaj Fashion", w którego jury zasiadają najpopularniejsi polscy bloggerzy. W związku z tym miałam genialny plan, napisać SUPER notkę, przygotować SUPER stylizację, zrobić SUPER zdjęcia i... mamy 4 maja 20:48 a ja mam SUPER stylizację, SUPER zdjęcia i SUPER brak SUPER notki. Ale mam usprawiedliwienie! Jestem na SUPER majówce w Trójmieście (tak, tak pisałam o Zakopanem, ale  NA OSTATNIĄ CHWILĘ zmieniłam plany). Zwiedziłam Sopot, Gdynię i dopiero w Gdańsku znalazłam miejsce SUPER przeze mnie poszukiwane  - kawiarenkę internetową (swoją drogą jest obskurna, połączona ze śmierdzącym papierosowym dymem, osiedlowym klubem bilardowym, a za mną siedzi jakiś starszy facet grając w jakąś dziwną grę co chwila rzucając mięsem). Dlatego w znoju, trudzie i smrodzie powstaje ten wpis, warunki do pracy zdecydowanie nie są SUPER, ale mam nadzieję, że cała reszta właśnie taka będzie. A najważniejsze jest to, że robię to wszystko SUPER NA OSTATNIĄ CHWILĘ, bo czas zgłoszeń do konkursu ubiega w dniu jutrzejszym.

Zapomniałam, pół słowa o stylizacji... to jest SUPER neon! ( w takiej kategorii zgłaszam się do konkursu). Mam nadzieję, że SUPER Wam się spodoba. No i SUPER (wazelina) jurorom też! ;)














Bluzka - Tally Weijl
Spódnica -  H&M
Ramoneska -  River Island
Szpilki - Zara
Torebka - Pull&Bear
Zegarek - Tally Weijl
Kolczyki - Orsay


   Ro.

środa, 24 kwietnia 2013

W Krainie Czarów

Jak połączyć modę i wygodę? Luz i elegancję? Odpowiedzi na te pytania można szukać w wielu poradnikach czy magazynach... Ja wiedzę na ten temat zdobywam poprzez obserwację. 
Lubię patrzeć na ludzi, zwłaszcza na tych którzy swoim strojem pokazują kim są. Czuć na kilometr kto jest przebrany, a kto nie. Widać, kto kopiuje, a kto ma swój świat i sposób na wyrażenie siebie.
Odnalezienie własnego stylu nie jest łatwe, zwykle do ideału dążymy metodą prób i błędów.

Ja swojego nadal szukam. 
Kombinuję.
Łączę.
Tnę.
Szyję.
Przyklejam.
Wyrzucam.
Kupuję.

Ale tym razem nic z tego. Nic nie uszyłam. Nie przyszyłam. Nie przykleiłam. Nic. 
Wyszłam z domu zaraz wracam. I było dokładnie tak jak w tej piosence. Wychodząc z domu uzbroiłam się w dobry humor i aparat ;) Postanowiłam zrobić sobie wycieczkę krajoznawczą. I patrzcie co znalazłam! Taki o mały plac zabaw, ukryty w parku, między drzewami. Ileż było zabawy i radochy! Ile śmiechu ;)
I tak sobie patrzę na zdjęcia jakie w między czasie same się zrobiły i nie wiem dlaczego, ale skojarzyło mi się to z Krainą Czarów. Tam gdzie kiedyś Alicja bywała ;) Zresztą sami oceńcie ;)


















 Bluzka - Tally Weijl
Spodnie - Bershka
Torebka - Pull&Bear
Buty - Stradivarius
Bransoletka - H&M



 Miłego czytania!
     Ro.     

















wtorek, 16 kwietnia 2013

Happiness is easy

Dzisiaj w roli głównej dobry humor! Dobry, bo jest tak jak być powinno ;) Powoli dochodzę do wniosku, że wszystko jest zasługą słońca, ale obiecałam sobie, że nie będę bawić się w pogodynkę, a mogłabym, bo noszę takie samo nazwisko jak pewien prezenter, właśnie od pogody ;) Kto wie? Może łączą nas jakieś więzy krwi? W sumie nigdy tego nie sprawdzałam i właśnie znalazłam sobie zajęcie na najbliższe wieczory.
A tak swoją drogą zastanawialiście się kiedyś nad swoim pochodzeniem? Nie mówię tutaj o miejscu urodzenia. Teraz stany są nieistotne, ale myślę, że fajnie jest wiedzieć skąd wywodzą się nasze korzenie ;)
Może okaże się, że ktoś z nas jest ostatnim potomkiem kogoś bardzo zamożnego i spadnie na niego cała fortuna :D Ach... marzenia!

Dziś możecie zobaczyć mnie w codziennej stylizacji. Jeszcze niedawno, przeszło sezon wstecz byłam miłośniczką tylko i wyłącznie obuwia na wysokim obcasie... jednak zmądrzałam i coraz częściej sięgam po płaskie buty, co widać na załączonym obrazku. Stawiam na wygodę ;) I wcale nie uważam, że kobieta seksownie wygląda tylko w szpilkach. Wszystko zależy od nas samych i tego co mamy w głowach, tak drogie panie, uwierzmy w siebie i nie dajmy sobie wmówić, że kobieta w adidasach jest akobieca. Pokażmy, że jesteśmy piękne w każdej odsłonie ;)
Jak wspomniałam już wcześniej, prezentuję Wam moją stylizację na co dzień. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wplotła jakiegoś delikatnego, przeważnie koronkowego, elementu. Baskinka! Lubicie? Nosicie? Szkoda, że nie wymyślili tego fasonu wcześniej, bo dla mnie jest idealny! Pasuje wszędzie i do wszystkiego.
Swoją koronkową baskinkę założyłam do niebieskich klasycznych rurek, do tego skórzana ramoneska, pudrowy komin i można podbijać świat!

Kupowaliście kiedyś zegarki w antykwariacie? Ja swój upolowałam właśnie w takim miejscu i jestem z niego baaaaaaardzo dumna ;)))





























ramoneska - bershka
baskinka - tally weijl
spodnie - bershka
baleriny - no name
komin - tally weijl
torebka - no name

Od dłuższego czasu zastanawiam się gdzie spędzić majówkę. Mam ogromną ochotę wyjechać gdzieś bardzo daleko, nie sprecyzowałam jeszcze swoich planów, ale myślę o południu Polski. Może Zakopane?
Totalna sielanka, wszędzie zielono (mam nadzieję!), ogniska, Krupówki i pogawędki z górolami :D
Czas odpocząć od miejskiego zgiełku i zrobić coś dla siebie ;) A Wy macie już jakieś plany?

                                                                                                                          Buziaki!
                                                                                                                              Ro.