Dzisiaj w roli głównej dobry humor! Dobry, bo jest tak jak być powinno ;) Powoli dochodzę do wniosku, że wszystko jest zasługą słońca, ale obiecałam sobie, że nie będę bawić się w pogodynkę, a mogłabym, bo noszę takie samo nazwisko jak pewien prezenter, właśnie od pogody ;) Kto wie? Może łączą nas jakieś więzy krwi? W sumie nigdy tego nie sprawdzałam i właśnie znalazłam sobie zajęcie na najbliższe wieczory.
A tak swoją drogą zastanawialiście się kiedyś nad swoim pochodzeniem? Nie mówię tutaj o miejscu urodzenia. Teraz stany są nieistotne, ale myślę, że fajnie jest wiedzieć skąd wywodzą się nasze korzenie ;)
Może okaże się, że ktoś z nas jest ostatnim potomkiem kogoś bardzo zamożnego i spadnie na niego cała fortuna :D Ach... marzenia!
Dziś możecie zobaczyć mnie w codziennej stylizacji. Jeszcze niedawno, przeszło sezon wstecz byłam miłośniczką tylko i wyłącznie obuwia na wysokim obcasie... jednak zmądrzałam i coraz częściej sięgam po płaskie buty, co widać na załączonym obrazku. Stawiam na wygodę ;) I wcale nie uważam, że kobieta seksownie wygląda tylko w szpilkach. Wszystko zależy od nas samych i tego co mamy w głowach, tak drogie panie, uwierzmy w siebie i nie dajmy sobie wmówić, że kobieta w adidasach jest akobieca. Pokażmy, że jesteśmy piękne w każdej odsłonie ;)
Jak wspomniałam już wcześniej, prezentuję Wam moją stylizację na co dzień. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wplotła jakiegoś delikatnego, przeważnie koronkowego, elementu. Baskinka! Lubicie? Nosicie? Szkoda, że nie wymyślili tego fasonu wcześniej, bo dla mnie jest idealny! Pasuje wszędzie i do wszystkiego.
Swoją koronkową baskinkę założyłam do niebieskich klasycznych rurek, do tego skórzana ramoneska, pudrowy komin i można podbijać świat!
Kupowaliście kiedyś zegarki w antykwariacie? Ja swój upolowałam właśnie w takim miejscu i jestem z niego baaaaaaardzo dumna ;)))
ramoneska - bershka
baskinka - tally weijl
spodnie - bershka
baleriny - no name
komin - tally weijl
torebka - no name
Od dłuższego czasu zastanawiam się gdzie spędzić majówkę. Mam ogromną ochotę wyjechać gdzieś bardzo daleko, nie sprecyzowałam jeszcze swoich planów, ale myślę o południu Polski. Może Zakopane?
Totalna sielanka, wszędzie zielono (mam nadzieję!), ogniska, Krupówki i pogawędki z górolami :D
Czas odpocząć od miejskiego zgiełku i zrobić coś dla siebie ;) A Wy macie już jakieś plany?
Buziaki!
Ro.