wtorek, 31 marca 2015

Snapmade

Co jakiś czas pojawia się okazja by obdarować kogoś bliskiego. Urodziny, imieniny, dzień babci czy matki, jest tego pełno! Zapewne nie raz zastanawialiście się czym możecie tym razem zaskoczyć solenizanta, jubilata, jakiegoś szczęśliwca. Zazwyczaj na rozmyślaniach się kończyło.. A bo to za mało czasu, a po za późno, paczka nie dojdzie. Wymówek jest sporo, a ten wymarzony, jedyny w swoim rodzaju, spersonalizowany prezent nagle zostaje na szybko kupionym prezentem w centrum handlowym.
Nadruki czy zdjęcia na koszulkach zapewne są Wam znane, ale na zegarku? Na kosmetyczce? Czapce? Obudowie do telefonu? Ba, nawet na talerzu! SNAPMADE, (www.snapmade.com) Oto cały sprawca zamieszania. Zrobią Wam wszystko co tylko sobie wymyślicie. Możecie skorzystać z gotowych motywów, tekstów czy nadruków, albo samodzielnie wykonać projekt ;) Taaaak, samodzielnie. Potem wybieracie przedmiot i ustalacie w którym miejscu owy nadruk czy napis ma się pojawić. Postanowiłam i ja skorzystać z tego dobrodziejstwa. Zrobiłam sobie prezent w postaci zegarka. I to nie byle jakiego! Aby połechtać trochę swoją próżność zażyczyłam sobie swoje logo umieścić na tarczy. W PIERWSZYM RZĘDZIE. Zobaczcie wykonanie! Świetna robota, jestem w pełni zadowolona. ;)
Jeśli i Wy macie ochotę na taki zegarek to odsyłam na stronę Snapmade zegarki LINK.




Przesyłka szybciutko do mnie dotarła, zegarek śmiga, odmierza czas a na dodatek świetnie wygląda, jakie to sprytne. Obsługa strony szalenie łatwa, szybko połapałam o co chodzi, wybór jest naprawdę spory. Szeroki wachlarz produktów może przyprawić o zawrót głowy! Długo nie mogłam się zdecydować co sobie wybrać, jednak ten zegarek w ułamku sekundy podbił moje serce i zadecydowałam, że właśnie chcę go mieć. No i mam ;)

















Marynarka Zara/ Leginsy Terranova/ Szpilki Prima Moda/ Koszula sh/ zegarek Snapmade  [HERE]/ torebka no name


 Fotograf: Paulina Pawlak, strona Paulinki [KLIK]
 Miłego dnia, ściskam i całuję!
Ro,


środa, 4 marca 2015

Perfect

Pamiętam, że jako 6-latka zdmuchując urodzinowe świeczki życzyłam sobie by zostać księżniczką... Z roku na rok przybywało świeczek, marzenia były coraz bardziej dorosłe, a dom ani na chwilę nie zamienił się w królewski pałac. No cóż, dopadła mnie dorosłość ;)
Jednak każdy, i to bez wyjątku, ma coś z dziecka. Wyobraźcie sobie moją minę na widok tylu balów! Pierwsza myśl? Ale się nawdycham helu :D Oczywiście wszystko zostało udokumentowane, mam nadzieję, że uda się jakoś zmontować filmik i podzielę się z Wami efektami. Będzie śmiesznie.
Balony świetnie spisały się jako partnerzy do sesji zdjęciowej, były trochę niesforne, ale w końcu udało mi się je jakoś poskromić.








 top Pimkie/ szorty Bershka/ buty no name/ bransoletka Mohito

Tęsknię już za latem,  myślami jestem w jakiejś ciepłej krainie, dlatego też taka stylizacja... Jeśli to nie ja przywołam słońce, to poddaję się na całej linii! Uważny obserwator z pewnością dostrzegł dwie różne "góry". Pierwotny zamysł to był bralet, wierzcie lub nie, ale został wygrzebany z szafy babci! Ale, że mój dzień urodzin był PERFECT to i stylizacja musiała być PERFECT ;-)

Zdjęcia wykonał Tomek Sobotnicki, łapcie link do jego strony! [KLIK]

Ściskam Was mocno,
 Ro.

 P.S. Gdyby ktoś chciał zobaczyć buty w innej odsłonie to odsyłam Was do stylizacji Now or Never [KLIK]

A przy okazji zapraszam na fanpage na Fejsie! [KLIK KLIK KLIK]