wtorek, 26 marca 2013

Myślę sobie, że ta zima musi minąć

Nie czujecie się oszukani? Od 5 dni mamy wiosnę w kalendarzu... a śniegu nadal po pachy! 
Co zrobić by nie zwariować? Co robić kiedy na gwałt potrzeba nam słońca? Dobre pytanie. I tak myślę i dumam, i dochodzę do wniosku, że nie ma już dla mnie ratunku. Zginęła, przepadła... Psychodeliczna sesja potwierdza tylko stan umysłu!








                         Fot. Joanna Ptak KLIK i na fb KLIK

Dobra, żartowałam, nie jest tak źle ;)
A co do tej zimy, to chyba się ze mną zgadzacie, że czas ją wygonić... Nie wyobrażam sobie świąt wielkanocnych w połączeniu ze śniegiem! Przez aurę jaka panuje za oknem zupełnie nie dociera do mnie, że lada dzień będą święta... Nie mogę się doczekać poniedziałkowego szaleństwa. Nie wiem jak Wy, ale u mnie to tradycja i każdy w ten dzień musi być mokry, niezależnie od wieku :D
Bawcie się dobrze!

                                                                                                                                                  Ro.

wtorek, 12 marca 2013

A jednak nie wyszło na moje

Chciałam dobrze! Obiecałam Wam, że odwołam zimę raz na zawsze i nawet mi się to udało. Na 3 dni. Ładny wynik, nie ma co. Ale nie ma co się smucić, przemęczymy się kilka dni i zawita do nas słońce (znowu bawię się w pogodynkę) ;)

W związku z pogodą z jaką przyszło nam się zmierzyć musiałam nieco pogrzebać w szafie. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu znalazłam najcieplejszą kamizelkę jaką kiedykolwiek miałam. Kupiłam ją stosunkowo niedawno, z przeznaczeniem właśnie na te największe mrozy, ale że było dość ciepło to najzwyczajniej w świecie o niej zapomniałam. Teraz cieszę się z niej podwójnie i praktycznie nie rozstaję się z moją nową przyjaciółką :D Jest baaardzo ciepła i milutka w dotyku, doskonała dla zmarzluchów! Nigdy nie byłam fanką futer ani tym podobnych wyrobów, ale wystarczyło jedno spojrzenie, jedno przymierzenie i zupełnie straciłam głowę! Tuż po zakupie pojawiło się pytanie: 'Z czym to nosić?". Nie musiałam się długo zastanawiać, lateksowe leginsy! Bardzo wygodne i o dziwo pasują do wielu rzeczy. Pamiętam wyraz twarzy mojej mamy kiedy zobaczyła je po raz pierwszy, uwierzcie mi nie była zadowolona :D Z czasem się przyzwyczaiła i nawet zaczęły się jej podobać. Są dość kontrowersyjne, ale przecież cała sztuka polega właśnie na tym, by nie wyglądać wulgarnie... tak niewiele potrzeba by przekroczyć cienką granicę dobrego smaku. Bardzo nie lubię uprzedzeń i uprzedzonych, nie cierpię ludzi, którzy oceniają ludzi przez pryzmat stereotypów, którzy upraszczają czyjś obraz i na jego podstawie wydają sądy i opinie... Wiadomo, każdy z nas ulega presji otoczenia, czasami sami nieświadomie oceniamy kogoś na podstawie wyglądu czy ubioru.

A wracając do stylizacji, tym razem postawiłam na mocniejsze dodatki. Ćwiekowa bransoletka nadaje nieco drapieżnego wyglądu, masywne buty nieco toporności, czarna kopertówka szczypty elegancji.
















                                             
                                        Fot. Przemek Woleńszczak KLIK i fb Przemka KLIK

Za każdym razem staram się tego wystrzegać, ale jak widzę białe kozaczki to mnie aż skręca za śmiechu :D Wybaczcie to jedyna rzecz obok której nie potrafię przejść obojętnie  :D
Też tak macie? Czego nie tolerujecie? Co Was kłuje w oczy?

                                                                                                                                               Ro.




wtorek, 5 marca 2013

Jak obiecałam, tak zrobiłam



„Wiosna, wiosna, wiosna ach…” TAK TAK TAK! Wyszło na moje. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że zima została odwołana. Szpilki, zwiewne sukienki po prostu wyrywają się z objęć zamkniętych szaf. Dlatego ogłaszam rozwód z grubymi szalikami, czapkami, futrami, rękawiczkami i całą zimową garderobą W tym sezonie mówię im stanowcze NIE! Nie, bo wiosna! I niech tylko mi się ktoś odważy zaprzeczyć temu stwierdzeniu. Ale to w sumie żadne stwierdzenie, to fakt! Wiosna - bo słońce i kilkanaście kresek na termometrze. Tęskniłam już za tym!

Jeszcze trochę i zaleje nas fala neonu. I pasków! Tak, to będzie hit modowy, czuję to w kościach. Co myślicie o paskach? Na stałe zagoszczą w naszych garderobach? A może to chwilowy trend, któremu wszyscy ulegamy? Tak sobie myślę.. jaki ja mam do tego stosunek i powiem Wam, że dość sceptycznie podchodzę do tematu. Na kimś cholernie mi się to podoba, zwłaszcza koszule i chyba zacznę na taką polować. Ale spodnie? Mam mieszane uczucia. Nie każdemu pasują. Przede wszystkim jest to ubranie dla osób szalenie zgrabnych. Paski mogą optycznie pogrubić, ale też i wydłużyć. Wszystko zależy tak naprawdę od butów. Złe buty=zły wygląd. Dlatego musimy uważać na ten deseń. Jak się na to zapatrujecie ?

Dla mnie wiosna to czas motywów kwiatowych. Kwiatki muszą być i już. Zwłaszcza na kieckach. To takie w moim stylu. Zimą raczej unikam tego typu wzorów, nie czuję się w nich wówczas dobrze. I a propos zimowego look'u. Nie żebym faworyzowała w jakiś sposób wiosnę, ale jej poprzedniczki nie cierpię! Jednak chcę się z nią w odpowiedni sposób pożegnać. Dlatego dziś prezentuję ostatnią stylizację... choć nie do końca zimową. Narzutka jaką mam na sobie zdecydowanie nie nadaje się na mrozy, raczej to taka przejściówka. Przedwiośnie, czyli to co teraz mamy w kalendarzu.








A jak Wy żegnacie zimę i witacie wiosnę ? Z podobnym entuzjazmem do mojego? Czy jednak łezka się mocno w oku zakręci przy okazji odwieszania  kurtek, płaszczów, futer. Odkładaniu ulubionej czapki,szalika, czy rękawiczek towarzyszyć będzie duży smutek? Jak Wasza garderoba powie "witaj wiosno?" ;>
Ro.