środa, 19 listopada 2014

Ciężki klimat z tymi perłami

Marilyn Monroe mawiała, że najlepszymi przyjaciółmi kobiety są diamenty, dlaczego nic nie wspomniała o perłach? Bo tańsze? Gorsze? Nie rozumiem. Z czym Wam się kojarzą perły? Moje pierwsze skojarzenie Wielki Gatsby! Tam to było zatrzęsienie tego typu naszyjników, zresztą nie ma co się dziwić, to był film kostiumowy oparty na historii z lat 20. gdzie wówczas królowały owe "klejnoty".
Perły to ciężki klimat, wcale nie są łatwe w użyciu. Bo albo przesadzisz, albo po prostu skopiesz stylizację. Łatwo jest je założyć do eleganckiej sukienki, ale wyzwaniem jest założenie ich na co dzień. Bo do czego? Do jeansów? Słabo... chociaż i z tego da się wybrnąć. Moim sposobem na okiełznanie tego niemałego przecież naszyjnika była błękitna koszula, a że dni mamy jeszcze ciepłe to pozwoliłam sobie na spódnicę, a co!
Standardowo już naszyjnik pochodzi z bornprettystore.com. Szybka dostawa, co na plus, bo naszyjnik ma sporą drogę do pokonania. Moje perły są solidnie wykonane, dużym plusem jest też regulowany łańcuszek. Kolejna miłość! Kiedyś muszę Wam pokazać gdzie i jak przechowuję biżuterię, tak, to może być dobry temat na kolejny post w przyszłości. Kilkakrotnie zamawiałam biżuterię (przeważnie naszyjniki) z Born Pretty Store i nigdy się nie zawiodłam, dlatego polecam, bo ceny mają bardzo atrakcyjne. A teraz dodatkowio większość rzeczy jest przeceniona ;)
Oczywiście stale obowiązuje Was rabat - 10% na wszystkie akcesoria z BORN PRETTY STORE po wpisaniu kodu ROKT10. Taki mały prezent od firmy dla moich czytelników <3







naszyjnik - Tutaj/Here
koszula - Stradivarius
spódnica - sh
botki - F&F
pierścionek - Tutaj/Here

A Wy gdzie zaopatrujecie się w biżuterię? Podrzućcie linki, jak pewnie zauważyliście mam na punkcie błyskotek fioła :)

Miłego czytania,
Ro.

FOLLOW ME ON FACEBOOK