czwartek, 12 listopada 2015

Ostre cięcie

Zmiany, zmiany, zmiany! Aż 20cm mniej. Włosów. Pierwsze dni po ścięciu praktycznie 1/3 czupryny było dramatyczne. Szok i niedowierzanie. Jak mogłam to sobie zrobić?! Dlaczego nikt mi tego nie zabronił? I przede wszystkim skąd ten pomysł? To była moja najgorsza i jednocześnie najlepsza decyzja w życiu. Kiedy w końcu do mnie dotarło, że włosów już nie ma (... i jeszcze długo nie będzie) zaczęłam przekopywać Internet, czytać wszelkie poradniki, blogi i fora, w poszukiwaniu cudownego środka na przyspieszenie porostu włosów. Nie oszukujmy się, cudów nie ma, włosy od tak mi nie urosną nagle 20cm, ale... mogę delikatnie wpłynąć na to, aby moje pukle rosły szybciej niż ustawa przewiduje. Zaczęłam świadomie kompletować kosmetyki do pielęgnacji, zaopatrzyłam się w odpowiednie suplementy i tak już od przeszło 3 miesięcy świadomie troszczę się o kondycję swoich włosów. Chcielibyście przeczytać osobny post na ten temat?

Co do jesiennych trendów, zupełnie straciłam głowę dla kozaków over knee. Nie lubię się z nimi rozstawać i jeśli tylko pogoda na to pozwala to chętnie je noszę w zasadzie tylko i wyłącznie do sukienek czy spódnic. Próbowałam ze spodniami, ale jakoś tego nie widzę. Być może ze względu na fason, ponieważ te konkretne kozaki nie są jakoś bardzo dopasowane i świetnie wypadają tylko w towarzystwie kiecek.




















kardigan - Orsay | torebka - Mohito | kozaki - SellYo


Zdjęcia Tomasz Sobotnicki [KLIK]

Miłego czytania,
Ro.

niedziela, 6 września 2015

white blue

Czy mała czarna musi być czarna? Moja mała czarna nie jest... czarna, ale dwukolorowa. Skromniutka, w bezpiecznych kolorach, u mnie sprawdziła się na rodzinnej uroczystości. Nie chciałam żeby biżuteria grała pierwsze skrzypce, dlatego postawiłam na delikatny blaszany naszyjnik. Zapomniałam do zdjęć torebki, ale gdybym mogła wybrać postawiłabym na dodatek w mocnym kolorze.








 sukienka - no name | buty - primamoda | biżuteria - tally weijl

Miłego czytania,
Ro.




środa, 5 sierpnia 2015

Róż... i już

Wiele kobiet unika jak ognia różowego koloru, a te które odważą się go założyć często są bojkotowane. Tandeta, brak gustu, infantylność to tylko jedne z nielicznych określeń jakie przypisuje się osobom noszącym ubrania w odcieniach wspomnianego koloru. Według mnie to piękny, kobiecy kolor, który zachwyca różnorodnością i masą odcieni. Od kilku lat sukcesywnie staram się zamieniać czarne sukienki na coś w kolorze. Z dziesięciu czarnych sukienek zostały mi zaledwie dwie, a nowości cieszą oko. Jasny róż lubi się z uwaga, uwaga, jasnymi kolorami, dlatego postawiłam na białe dodatki. Warto poeksperymentować z odcieniami szarego, ale to już bardziej wersja na codzień. 







 sukienka ASOS | szpilki Prima moda | naszyjnik no name

Zdjęcia: Mateusz Gięda [KLIK]

Od kilku miesięcy jestem szczęśliwą użytkowniczką instagrama, zapraszam, nick Inprimoloco [KLIK] instagram


piątek, 17 lipca 2015

Geometric skirt



Nieładnie znikać na półtora miesiąca. Nieładnie znikać bez pożegnania. Tylko, że… ja wcale nie uciekłam. Jestem, mam się dobrze. Zrobiłam sobie urlop. Jednak nie skłamię pisząc, że byłam bardzo, bardzo zajęta. Najpierw wcielałam w życie projekt pt. „Jak zdać sesję w pierwszym terminie?” -  udało się, a jak!  Wczoraj wróciłam ze szkolenia w Gruzji, a w międzyczasie zahaczyłam odwiedzić kumpelę w Hiszpanii. Świta mi w głowie by zrobić mini fotorelację z obu wyjazdów. Oba kraje wywarły na mnie niesamowite wrażenie, ale czuję, że moje serce mimo wszystko należy do Gruzinów… I do ich wina! I do ludzi!

Aby oderwać się nieco od wspomnień, czas wrócić do swoich zajęć. Publikuję sesję, która została wykonana jakiś czas temu, kiedy moje nogi nie widziały jeszcze słońca i byłam córką młynarza. Po wakacjach nabrałam koloru i wkrótce zasypię Was wakacyjnymi stylizacjami. ;)

Co sądzicie o geometrycznych printach? Hot or not? Ja osobiście nie jestem wielką fanką tego typu ubrań, ale ta spódnica jest tak genialna, że... moja szafa byłaby bez niej pusta. 













 bluzka Zara| spódnica Zara| szpilki Primamoda| naszyjnik Katherine

Zdjęcia: Tomasz Sobotnicki [KLIK]

A przy okazaji zapraszam na swojego instagrama! Inprimoloco [KLIK]

Uściski, 
Ro.




piątek, 5 czerwca 2015

Biznes woman

Zabawne, otwierasz szafę i nagle nie masz w co się ubrać... sukienka wydaje się być nieco za krótka, marynarka wykorzystana została na wszystkie możliwe sposoby, a w tej bluzce przecież wszyscy Cię już widzieli i tak naprawdę to jej  nie lubisz. Do wyjścia dosłownie 10 minut. Co ja robię w takiej sytuacji? Sięgam po... nie, nie po bluzkę, ale po koszulę. Błękitną, klasyczną. To jednen z moich najlepszych zakupowych wyborów. Taki klasyk, który ratuje mnie w razie 'wu'. Bezpieczny ciuch. Pasuje do spodni, do spódnicy (zobacz listopadową stylizację [KLIK]) a i do dresów może wyglądać okej! Dzisiaj postwiłam na minimalizm. Koszula + skórzane spodnie, skromna biżuteria i szpilki to mój zestwa pod tytułem "o Boże znowu nie mam w co się ubrać!". Serio. Sprawdza się praktycznie zawsze, a jeśli planuję dłuższe tripy to szpilki zamieniam na baleriny. Zestaw ze szpilkami jest typowo 'biznesowy', elegancki, a błękitny kolor koszuli nadaje całej stylizacji nieco nonszlanckiego charakteru.








koszula Stradivarius/spodnie Reserved/ szpilki New Look/ bransoletka Mohito

Zdjęcia: Damian Wasilewski [KLIK]

Przy okazji zapraszam na mojego instasia! Kilka tygodni temu był debiut, ale jakoś nie było okazji by się pochwalić ;)  instagram - inprimoloco

 Buziaki i uściski, 
Ro.

środa, 6 maja 2015

Płaszcze, płaszczyki

Dobry trencz w szafie to podstawa, bla, bla, bla, przeczytamy w jakiejkolwiek książce szanującej się faszionistki (bo te wyrastają jak grzyby po deszczu tzn, nie faszionistki tylko książki). W każdym razie chciałabym mieć ten idealny, do wszystkiego pasujący, ponadczasowy płaszcz. Taaaak, taki który założę o każdej porze dnia i nocy, każdej wiosny, jesieni, zimy, ba! nawet lata. Najlepiej żeby był z dobrego materiału i miał klasyczny krój... No cóż moje drogie, zapewne taki płaszcz, czytaj dalej trencz, z pewnością gdzieś istnieje, tylko dlaczego jeszcze nie wpadł w moje ręce? Na własnej skórze przekonałam się jak trudnym zadaniem jest uzupełnienie swojej garderoby o, wydawać by się mogło, bazowe ubrania wierzchnie. Poszukiwania spełzły na niczym, a ja odkurzyłam płaszcz sprzed kilku lat. Trochę cienki, więc zimą już go nie założę, ale na wiosnę jest cudowny! I mimo, że to już maj, to czasem chłodem powieje, więc nie zaszkodzi założyć coś dłuższego ;)






Płaszcz Bershka/ Komin Tally Weijl/ Szpilki Prima Moda/ Torebka Yoyomelody / Zegarek Snapmade

 Fotograf: Paulina Pawlak

Miłego dnia Kochani,
Ro.

wtorek, 31 marca 2015

Snapmade

Co jakiś czas pojawia się okazja by obdarować kogoś bliskiego. Urodziny, imieniny, dzień babci czy matki, jest tego pełno! Zapewne nie raz zastanawialiście się czym możecie tym razem zaskoczyć solenizanta, jubilata, jakiegoś szczęśliwca. Zazwyczaj na rozmyślaniach się kończyło.. A bo to za mało czasu, a po za późno, paczka nie dojdzie. Wymówek jest sporo, a ten wymarzony, jedyny w swoim rodzaju, spersonalizowany prezent nagle zostaje na szybko kupionym prezentem w centrum handlowym.
Nadruki czy zdjęcia na koszulkach zapewne są Wam znane, ale na zegarku? Na kosmetyczce? Czapce? Obudowie do telefonu? Ba, nawet na talerzu! SNAPMADE, (www.snapmade.com) Oto cały sprawca zamieszania. Zrobią Wam wszystko co tylko sobie wymyślicie. Możecie skorzystać z gotowych motywów, tekstów czy nadruków, albo samodzielnie wykonać projekt ;) Taaaak, samodzielnie. Potem wybieracie przedmiot i ustalacie w którym miejscu owy nadruk czy napis ma się pojawić. Postanowiłam i ja skorzystać z tego dobrodziejstwa. Zrobiłam sobie prezent w postaci zegarka. I to nie byle jakiego! Aby połechtać trochę swoją próżność zażyczyłam sobie swoje logo umieścić na tarczy. W PIERWSZYM RZĘDZIE. Zobaczcie wykonanie! Świetna robota, jestem w pełni zadowolona. ;)
Jeśli i Wy macie ochotę na taki zegarek to odsyłam na stronę Snapmade zegarki LINK.




Przesyłka szybciutko do mnie dotarła, zegarek śmiga, odmierza czas a na dodatek świetnie wygląda, jakie to sprytne. Obsługa strony szalenie łatwa, szybko połapałam o co chodzi, wybór jest naprawdę spory. Szeroki wachlarz produktów może przyprawić o zawrót głowy! Długo nie mogłam się zdecydować co sobie wybrać, jednak ten zegarek w ułamku sekundy podbił moje serce i zadecydowałam, że właśnie chcę go mieć. No i mam ;)

















Marynarka Zara/ Leginsy Terranova/ Szpilki Prima Moda/ Koszula sh/ zegarek Snapmade  [HERE]/ torebka no name


 Fotograf: Paulina Pawlak, strona Paulinki [KLIK]
 Miłego dnia, ściskam i całuję!
Ro,