środa, 5 sierpnia 2015

Róż... i już

Wiele kobiet unika jak ognia różowego koloru, a te które odważą się go założyć często są bojkotowane. Tandeta, brak gustu, infantylność to tylko jedne z nielicznych określeń jakie przypisuje się osobom noszącym ubrania w odcieniach wspomnianego koloru. Według mnie to piękny, kobiecy kolor, który zachwyca różnorodnością i masą odcieni. Od kilku lat sukcesywnie staram się zamieniać czarne sukienki na coś w kolorze. Z dziesięciu czarnych sukienek zostały mi zaledwie dwie, a nowości cieszą oko. Jasny róż lubi się z uwaga, uwaga, jasnymi kolorami, dlatego postawiłam na białe dodatki. Warto poeksperymentować z odcieniami szarego, ale to już bardziej wersja na codzień. 







 sukienka ASOS | szpilki Prima moda | naszyjnik no name

Zdjęcia: Mateusz Gięda [KLIK]

Od kilku miesięcy jestem szczęśliwą użytkowniczką instagrama, zapraszam, nick Inprimoloco [KLIK] instagram